Domieszki w chustach – po co się je stosuje?

domieszki w chustach

Chusty bawełniane, chusty z domieszkami – bambusa, lnu, konopii, jedwabiu, wełny. Kiedy na początku zaczynamy przygodę z chustonoszeniem, nie wiemy jak dalej się ona potoczy. Czy skończy się na tej jednej, jedynej i będzie nam służyć do końca chustonoszenia, czy nasz stos wzbogaci się w kilka/kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kolejnych 🙂 Mając wiele chust, często mamy sięgają po chusty z różnymi domieszkami. Każda z nich ma pełnić określoną rolę w chuście. Tak jak i ubrania, tak i chusty mają różne kolory, materiały, grubość, sploty. Podstawowym jest splot skośno-krzyżowy, a wyjściem bezpiecznym, szczególnie na początek bawełna.

Jeśli jesteś na początku swojej drogi i zastanawiasz się, jaką chustę wybrać, zobacz tutaj. Jeśli jednak nosisz już jakiś czas i masz ochotę na chustę z domieszką innego materiału, tu znajdziesz nieco więcej wiedzy na temat tego, czym one się charakteryzują 🙂

Jedwab 

Jedwab to materiał, który delikatnie lśni, jest wytrzymały i odporny na odkształcenia. Dobrze wchłania wilgoć, dzięki czemu materiał będzie chłodził w upalne dni. Z drugiej strony dobrze też zatrzymuje ciepło – grzeje podobnie do wełny. Nie wywołuje alergii. Jedwab to materiał nietrwały – po czasie żółknie i starzeje się. Chusty z domieszkami jedwabiu pierz ręcznie i nie susz na słońcu – włókna mogą się osłabić. Z czasem mogą dopaść go mole lub pleśń. Dodaje cudownej miękkości chuście i często chusty z tą domieszką wybierane są dla maluszków – przy większym ciężarze, może się ślizgać, a tym samym wiązanie luzować.

Ostatnio popularną domieszką jest jedwab tussah – pochodzi on z dzikich jedwabników i jego nazwa nawiązuje do motyli.  Podobno błyszczy mocniej niż jedwab hodowlany, ale z drugiej strony może być bardziej śliski.

Bambus

Chusty z domieszką bambusa, często polecane są jako chusty na lato, bo dają uczucie chłodu. Chusty z tą domieszką są miękkie, przyjemne w dotyku, bardziej śliskie. Z jednej strony to ich zaleta, z drugiej wada.  Przy maleńkim dziecku i początkach noszenia, może ułatwiać dociąganie – za to z drugiej strony, później wiązanie może się luzować, a pod wpływem większego ciężaru sprężynować. Podczas zajęć w szkole rodzenia, w których uczestniczyłam, doradczyni noszenia, miała ze sobą kilka chust, w tym z domieszką z bambusem. Wydawała mi się wtedy najmiększa z wszystkich pokazywanych i taką też potem wyszukałam. Niosła bardzo dobrze – ale przy 7 kg zrobiło mi się ciężko (gramatura też była niewysoka – 190 g). Wymieniłam na czystą bawełną i wyższą gramaturę, a ta poszła dalej i nosiłam dalej bez szwanku dla kręgosłupa.

Wełna 

Można ją kochać lub nienawidzić. Jeśli nie lubisz ubrań z wełną, raczej nie pokochasz i chust. Przede wszystkim, mają jedną wadę – mogą gryźć. Może też uczulać. Mogą się też rozciągać.  Z kolei z zalet mamy podkreślały, że nawet cienkie chusty, z dodatkiem wełny, ładnie się układają, są miękkie, lekkie. Sprawiają wrażenie ciepłego, nośnego kocyka.

Zaletą jest bardzo dobre zatrzymywanie ciepła, oddzielanie wilgoci. Nie gniecie się, trudno się moczy i jest odporna na wysokie temperatury. Z wad nie jest odporna na rozciąganie, a pod wpływem wilgoci kurczy się, mechaci. Jeśli zdecydujesz się na chustę z wełną pierz ją ręcznie i susz  na płasko.

Z wełny, popularną domieszką jest merino – ta wełna nie gniecie się, jest cienka, a przez to bardzo miękka. Jest to rodzaj wełny, który gryzie mniej niż inne – może też nie gryźć wcale. Wełna, wełnie nie równa, więc warto wypróbować, bo zalet jest całkiem sporo. Popularny jest też kaszmir – miękki i błyszczący, ale kolejny, który może się ślizgać. Kaszmir to dość drogi materiał, bo uważany jest za szlachetną wełnę.

Konopie

Materiał wytrzymały i długowieczny. Silniejszy, cieplejszy i delikatniejszy od bawełny. Konopie dodają nośności, czepliwości. Na początku mogą potrzebować co nieco złamania, ale potem odwdzięczają się miękkością. Są lekkie, cienkie, a mimo tego nośne. Chusty z konopiami nie sprężynują. Są przewiewne. Przyznam, że to właśnie ta domieszka najbardziej mnie kusi – często widziałam, że mamy bardzo chwalą chusty z konopiami i tak mi się utrwaliło w pamięci, że warto wypróbować  (przy cięższym dziecku). Ze względu na to, że chusty te są dość twarde, niewprawione osoby mogą mieć problem z ich dociągnięciem.

Tencel / Lyocell

Tencel jest odporny na uszkodzenia. Ma atłastowy połysk. Pochłania dużo wilgoci i nie grzeje – kolejny dobry wybór na lato. Przyjazny dla skóry, umożliwiając jej oddychanie – polecany dla alergików. Chusta z tą domieszką jest miękka i sprężysta. Dobrze się dociąga, jest umiarkowanie nośna. Na razie jest jeszcze niewiele chust z tą domieszką.

Len

Tu warto zaznaczyć, że nie tylko domieszka, ale też grubość ma znaczenie. W cienkiej chuście len może wpijać się w ramiona, ale przy grubej doda nośności, przewiewności – będzie dobra na lato. Chusta jest na początku sztywna, co dla wprawionych chustomam jest na pewno zaletą, bo raz związana raczej się nie poluzuje. Za to w przypadku początkujących może utrudnić dociąganie, a tym samym obniżyć komfort noszenia. Może wymagać nieco „złamania”, ale później odwdzięczą się miękkością i nośnością.  Można je prać w pralce, co jest dużą zaletą. Len jak len – gniecie się 😉 ale w przypadku chusty, ma to chyba mniejsze znaczenie. Z drugiej strony len jest materiałem odpornym, więc chusta tym samym też długo nam posłuży.

Przy wyborze chusty, możesz też spotkać się z bawełną czesaną – taka bawełna jest idealnie miękka, równa i gładka. Mam chustę z bawełny czesanej i faktycznie materiał jest mięciutki. To moja ulubiona chusta 🙂

To najbardziej popularne domieszki występujące w chustach. Ja jestem do tej pory fanką bawełny. Mam tylko dwie chusty z domieszkami – z lnem i bambusem – kto wie może kiedyś skuszę się jeszcze na inne domieszki 🙂 Warto też wiedzieć, że każda chusta jest inna. Tak jak pisałam wcześniej, ważny jest nie tylko materiał, ale też splot, grubość chusty. Chusta, chuście nierówna i jeśli zastanawiasz się nad zakupem, chusty, która jest już na rynku, warto podpytać o opinie inne mamy. Warto próbować, wiązać, decydować się testowanie chust i znaleźć swoją chustę idealną.

Miałaś jakąś chustę z domieszką innego materiału? Jaką lubisz najbardziej?

Post powstał w oparciu o prezentację Lawinii Kaczmarek z Mollia Design pt. „Chusta i jej budowa. Rodzaje splotów i domieszek” oraz opinie noszących mam.


Odbierz prezent

Zapisz się do blogowego newslettera i odbierz darmowy e-book z pomysłami na zabawy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook