Jak wybrać pierwszą chustę do noszenia dziecka?

pierwsza chusta

Jeśli czytasz naszego bloga od jakiegoś czasu, na pewno wiesz, że ostatnio spełniłam jedno ze swoich marzeń i zostałam certyfikowanym Doradcą Noszenia ClauWi®.  W najbliższym czasie na blogu będą pojawiać się również posty dotyczące noszenia dzieci.

Jednym z najczęściej zadawanych pytań przy początkach z chustonoszeniem jest pytanie dotyczące wyboru pierwszej chusty. Postanowiłam więc tym postem zacząć cykl takich wpisów.

Chustę możesz kupić jeszcze przed porodem, a możesz zakupić ją później, np. po spotkaniu z doradcą noszenia, omawiając z nim swoje potrzeby. Żeby co nieco przybliżyć Ci ten temat napisałam mini poradnik, żebyś wiedziała, na co zwrócić uwagę przed zakupem.

Jak wybrać pierwszą chustę?

Wbrew pozorom nie liczy się tylko kolor, wzór czy cena. Na co powinnaś zwrócić uwagę?

Splot

Najlepiej wybrać chustę tkaną splotem skośno-krzyżowym. Wystarczy Ci ona do końca przygody z noszeniem – jeśli po drodze nie będziesz chciała jej wymienić na inną. Taki splot sprawia, że chusta będzie dobrze pracowała po skosie i dopasowywała się do ciała dziecka, któremu nadajemy określoną pozycję. Będzie ona też trzymała długość mimo długiego noszenia.

Skład

Optymalna będzie 100% bawełna. Na rynku istnieją chusty z różnymi domieszkami: lnu, konopii, bambusa, wełny, jedwabiu. Jednak oprócz tego, że są droższe i troszkę trudniejsze w eksploatacji (trzeba prać ręcznie) to na początku mogą być dość twarde lub śliskie i osobie początkującej ich zawiązanie może sprawiać trudność.

Długość

Długość zależna jest od wybranego wiązania i Twoich gabarytów. Uwzględnij też czy będziesz nosić tylko Ty, czy także Twój partner.  Najpopularniejsza długość to 4,6 m. Jest to długość uniwersalna, która wystarczy u sporej części osób na wszystkie wiązania. Tak długa chusta pozwoli na wykonanie wielu wiązań z przodu, na plecach i wystarczy na cały okres chustowania. W przypadku wiązań kangurek lub plecak prosty (wiązanie z tyłu, na plecach) często wystarcza chusta nawet o metr krótsza 3,6 m lub 4,2 m.

Wzór

Moim zdaniem najlepiej jest wybrać chustę w paski lub gładką, ale z różnokolorowymi krawędziami. To właśnie takie chusty są najczęściej polecane początkującym osobom, ponieważ widać na nich wyraźnie, jak chusta pracuje. Zawsze łatwo odnajdziesz miejsce, gdzie chustę trzeba mocniej dociągnąć lub miejsce, które trzeba poprawić. Tzw. „pasiak” może zostać Twoją jedyną chustą na całą przygodę z chustonoszeniem, lub możesz go później sprzedać i kupić wzór, który Cię urzeknie. Jeśli jednak już na samym początku nie jesteś przekonana do pasów i zauroczy Cię inny wzór, myślę, ze wszystkiego da się nauczyć i jeśli się chce to paski wcale nie są potrzebne.

chusta

Moja pierwsza chusta – byłam w niej totalnie zakochana. Na początku nie do końca współpracowała, ale po kilku zamotaniach była cudna.

Nowa czy używana?

Tak na prawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Ja na początek kupiłam nową chustę. Wydaje mi się, jednak że na początku wolałabym bardziej współpracującą, żeby było mi łatwiej dociągać i teraz, kupiłabym używaną. Są chusty, które od nowości bardzo fajnie się dociągają a nad innymi trzeba chwilę popracować. Najważniejsze, żeby Ci się podobała. Jeśli tak będzie, żadne wiązanie nie będzie Ci straszne. Nadal obstawałabym przynajmniej na chuście z różnokolorowymi krawędziami, ale i to nie jest warunkiem koniecznym. Nie zdziw się też, że cena chusty używanej jest taka sama lub jedynie ciut niższa od nowej. Chusty są inwestycją i nie tracą na wartości. Jeśli więc wybierzesz jeden wzór, nie oznacza to, że nawet i za tydzień nie możesz zmienić go na inny.

Cena

Co do ceny, jest wiele dobrych firm, które oferują chusty w bardzo przystępnych cenach (np. Little Frog, LennyLamb, Natibaby). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byś troszkę zaszalała i kupiła droższą chustę. To już zależy od Ciebie, Twojego budżetu i upodobań. Przy zakupie pierwszej chusty wydawało mi się, że 200 zł to dużo za, jak wtedy myślałam, kawałek materiału. Po kilku miesiącach ta granica sporo się wydłużyła. Nie jest to już dla mnie kawałek materiału i druga chusta była już droższa od pierwszej. I tak ta granica zwiększa się wraz z zakupem każdej kolejnej 🙂 Chyba dobrze (dla portfela 😉 ) że czas chustonoszenia jest ograniczony 😉

PS. Niedługo wypatruj na blogu chustowej niespodzianki 🙂 .

 


Zapisz się na Newsletter

Dołącz do moich subskrybentów. Pierwsza dowiesz się o wszystkich wpisach, konkursach i prezentach. Będziesz zawsze na bieżąco!



Komentarze:

  • Odnośnie ceny miałam dokładnie tak samo. Szukałam takiej, której cena zamknęłaby się w 200 zł. Padło na pasiaka od LittleFrog w pięknych kolorach. Szybko jednak chciałam coś nowego i teraz czekam na paczkę z moją pierwszą Oschą. Poza długością ważna jest też gramatura. Cieńsze chusty łatwiej się dociąga.

    • Oschy są super miękkie w dotyku i pięknie się dociągają, powinnaś być zadowolona 🙂 Co do gramatury to prawda – cieńsza będzie się łatwiej dociągać, ale zwykle te pierwsze chusty, o których tutaj piszę będą spełniać te kryterium. Dlatego właśnie już o tym nie wspominałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook