Sposoby na nudę podczas podróży samochodem

zabawy z dzieckiem

Nasza podróż do Gdyni (bo tam zatrzymaliśmy się podczas naszego wyjazdu do Trójmiasta) trwała ponad 7 godzin. Zdecydowaliśmy się jechać w ciągu dnia, więc musieliśmy uwzględnić na trasie przerwy na karmienie i jedną dłuższą przerwę, żeby Dziubdziak nie przebywał zbyt długo w foteliku samochodowym. Na szczęście udało się nam Dziubdziaka uspać dwukrotnie. Dwie godziny jazdy zajęły więc drzemki. Troszkę Dziubdziak bawił się sam, a resztę czasu bawiłam się razem z nim. Na drogę zabrałam sporo zabawek, bo część chciałam wykorzystać w podróży, a część w pokoju hotelowym.

W drodze powrotnej było już mniej ciekawie – Dziubdziak zgodził się 😉 tylko na jedną drzemkę, a i zabawki się mu już znudziły więc było trochę marudzenia. Jeśli wybieracie się w dłuższą podróż, schowajcie przed maluchem zabawki na drogę powrotną, żeby miał coś nowego. Następnym razem na pewno tak zrobię.

Co się sprawdziło?

 Domowy sorter

Na co dzień sorter to jest u nas hit, chyba na ten moment najbardziej zajmująca zabawka (oprócz wiaderka i łopatki na plaży w piasku – ale to nowe więc nie wiadomo ile potrwa :). Bardzo zajmujące jest też wyjmowanie czegoś z pudełka i wkładanie z powrotem – tak przeważnie do tej pory był używany przez nas sorter. Zrozumienie przez malucha tego, że coś jest w środku i na zewnątrz, jest bardzo ważne dla rozwoju mózgu. Jedną z zabaw, która pozwoli niemowlakowi oswoić temat przestrzenności jest wykorzystanie dużej torby – z materiału lub papierowej i włożenie do niej ulubionej zabawki dziecka. Po wyjęciu jej przez dziecko, włóż ją z powrotem i tak bawcie się aż maluchowi się znudzi. Ja włożyłam do torby wiele elementów o różnych strukturach, żeby Dziubdziak miał co wyjmować i wkładać przez dłuższy czas. Fajnym pomysłem są woreczki sensoryczne, które pobudzają wszystkie zmysły – możecie wypełnić je grochem, ryżem, mąką, kaszą. Dziubdziak miał również plastikowe klucze, grzechotki i miękkie klocki. Poprzez ściskanie różnych przedmiotów rozwijamy motorykę małą.

Śpiewanie piosenek

Muzyka wywiera wpływ na emocje dziecka, ożywia wyobraźnię. Wpływa na pamięć, zdolność skupienia uwagi. Dzięki piosenkom dziecko nie tylko ma kontakt z muzyką, ale pozna wiele nowych wyrazów. Podczas śpiewania dodatkowo podkreślaj rymy, a rytm możesz wystukiwać klaszcząc w ręce.

Zabawa w „a kuku”

Czy wiesz, że za każdym razem, gdy bawisz się z maluchem w „a kuku” w jego mózgu ugruntowują się lub tworzą tysiące połączeń między komórkami nerwowymi? Dzięki takiej zabawie dziecko nauczy się, że przedmioty, które znikają, następnie się pojawiają. Żeby urozmaicić tę zabawę możesz zasłaniać oczy dłońmi, nakładać na głowę pieluchę tetrową, zasłaniać oczy maluchowi, chować zabawkę dziecka.

Książeczki

My mieliśmy jedną kontrastową, jedną o poznawaniu kolorów, gdzie dodatkowo można dotykać rożne faktury i jedną z poznawaniem dźwięków instrumentów. Aaa i Księga Dźwięków. Były w ruchu wszystkie, przez długi czas. O tym, dlaczego warto czytać dzieciom i jakie książki wybrać, przeczytacie w tym artykule.

Karty obrazkowe Kapitana Nauki

Tu moja wyobraźnia musiała podziałać, bo opowiadaliśmy o emocjach i zawodach, ale zabawa trwała bardzo długo. Karty Kapitana Nauki są bardzo trwałe, więc żadna z nich nie ucierpiała mimo niezbyt dobrego traktowania przez Dziubdziaka.

Karty obrazkowe na sznureczku Pojazdy  – CzuCzu

Bardzo lubimy książeczki z wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi, więc i te karty fajnie się u nas sprawdzają. Na trasie możecie spotkać część z tych pojazdów, więc możecie je również pokazywać dziecku za oknem samochodu. Dzięki sznureczkowi nie musisz martwić się, że któraś karta się zgubi. Podobnie, jak karty Kapitana Nauki, karty CzuCzu są wykonane z grubej tektury i na pewno przetrwają atak zębowy:)

DSC_8968

Plastikowe lusterko

Dzięki lusterku dziecko nie tylko będzie się dobrze bawiło, ale też pozna siebie – możecie bawić się w poznawanie części ciała. Możesz też odsuwać i przysuwać je, robić miny, bawić się w a kuku.

Grająco-świecąca zabawka

Myślę, że sprawdzi się każda grająco-świecąca zabawka, którą można uruchomić dzięki przyciskom,  z ruchomymi elementami – to na pewno sprawi maluchowi dużo radości. U nas akurat był to aparat fotograficzny.

A jakie zabawy/zabawki u Ciebie najlepiej się sprawdzają? W sierpniu czeka nas kolejny dalszy wyjazd i zastanawiam się, co tym razem ze sobą zabrać. Jakie zabawki polecasz dla rocznego lub półtorarocznego dziecka? 

Bibliografia:

  1. Chandler F. Pomagamy dziecku w nauce czytania i pisania, Publicat, 2011. 
  2. Sacher W. A. Słuchanie muzyki a kształtowanie emocjonalności dzieci, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice, 2004.
  3. Silberg J. Rozwój poprzez zabawę. 140 gier i ćwiczeń dla niemowląt i małych dzieci, KDC, Warszawa, 2009. 

 


Odbierz prezent

Zapisz się do blogowego newslettera i odbierz darmowy e-book z pomysłami na zabawy



Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook