Pierwsze wakacje z niemowlakiem – wyjazd do Karpacza

IMG_20160423_115852

Dziś wracam wypoczęta po weekendowym wyjeździe do Karpacza. Jak minęły nam pierwsze wakacje z niemowlakiem? Mimo tego, że był to tylko wyjazd weekendowy, dodał mi dużo pozytywnej energii. Przekonałam się też, że podróżowanie z dzieckiem wcale nie jest takie trudne. Zapraszam na krótką relację z wyjazdu 🙂

Przygotowania do wyjazdu trwały cały tydzień, pranie, prasowanie, mycie zabawek. Dwie godziny w podróży, 3 dni wypoczynku i trzeba było wracać. Okazuje się jednak, że podróż z dzieckiem wcale nie jest tak męcząca, jak się tego spodziewałam. Nawet muszę przyznać, że wypoczęłam. Gotowe śniadania, obiady, pyszna gorąca czekolada na deser, wieczorem sauna i wieczór ze znajomymi. Właśnie tego trzeba było żeby się zrelaksować:)

Czy czegoś zapomniałam? Na szczęście przez te trzy dni niczego nam nie zabrakło – przez dwa dni wrzucałam do torby rzeczy, których na co dzień używam i chyba dzięki temu udało się niczego nie zapomnieć. Kąpiel pod prysznicem zamiast w wanience,  też nie była tak stresująca, jak mi się wydawało. Muszę przyznać, że dzieci bardzo dobrze przystosowują się do nowych warunków. A sen lepszy niż w domu! Trochę się obawiałam, czy w nowym miejscu Dziubdziak będzie się bał, lub pod wpływem wrażeń z całego dnia będą problemy ze snem, a tu taka niespodzianka.

Co zwiedziliśmy?

Trzy dni to stanowczo za mało, by zobaczyć chociaż większą część atrakcji Karpacza. Postawiliśmy na spacery, ale byliśmy też w dwóch muzeach, które zrobiły na nas spore wrażenie.

Pierwszym miejscem, jakie odwiedziliśmy było Muzeum Tajemnic Karkonoskich. My, jako rodzice byliśmy zachwyceni. To jedno z najciekawszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w ostatnim czasie. Chyba nie tylko my mamy takie odczucia, ponieważ muzeum to zajęło pierwsze miejsce w Plebiscycie Wielkiego Odkrywania Dolnego Śląska. Całe muzeum jest bardzo tajemnicze. Dzięki wielu opowieściom można poznać wiele przekazów i legend dotyczących ziemi karkonoskiej. Dziubdziak na razie jest za mały, by docenić to miejsce, ale już 2-letnie i starsze dzieci powinny być bardzo zainteresowane.

IMG_20160423_110947

Ekspozycje mają charakter multimedialny. Każda z nich opowiada inną historię. Fajną atrakcją jest też gra na harfie z laserowymi strunami. Były też dotykowe monitory, które umożliwiały stworzenie kamienia filozoficznego i wizerunku Ducha Gór. Mój Duch Gór nie jest zbyt straszny – nie lubię się bać więc i Duch Gór bardziej przypomina maskotkę niż potwora. Ale stworzyć można wiele postaci 🙂

duchgor

Drugim miejscem, jakie odwiedziliśmy było Prywatne Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego. Dziubdziak na razie jest malutki, ale wydawał się zainteresowany – szczególnie świecącymi się przyciskami i  diodami.

WP_20160423_12_35_05_Pro WP_20160423_017

Makiet było naprawdę sporo. Strażacy, helikoptery, samochody. Nawet makieta Star Wars. Był też stolik, przy którym można było usiąść i poukładać klocki. Przy większości (jeśli nie przy wszystkich) makietach były guziki, joystiki lub piloty, dzięki którym można było poruszać zbudowanymi modelami. Na przeciwko tego muzeum, znajduje się Prywatne Muzeum Konsol gier video, w którym można skorzystać z interaktywnych stanowisk z retro grami np. uwielbianego kiedyś przeze mnie Super Mario.

Niedaleko jest też sporo innych atrakcji dla dzieci i dorosłych – Park Miniatur, ogród japoński, Muzeum Zabawek, Muzeum Sportu i Turystyki. Wprawdzie z wózkiem nie jest tak łatwo się poruszać, bo wszędzie jest dużo schodów, a i podjazdów dla wózków niewiele, ale daliśmy radę.

Zawsze każde miejsce zwiedzamy  smakiem. Niestety tutaj nie trafiliśmy na tak dobry obiad, by ponownie odwiedzić daną restaurację. Może Ty znasz jakąś dobrą restaurację w Karpaczu?

Jak widzisz, jak na tak małe miasteczko, jest naprawdę dużo atrakcji. Chcielibyśmy też wjechać na Śnieżkę. Niestety, wjazd gondolą jest możliwy tylko po stronie czeskiej, ale następnym razem na pewno tam podjedziemy.

Jeśli zastanawiasz się nad krótkim wypadem gdzieś za miasto, a w ładne okolice, Karpacz będzie dobrym wyborem.

Byłaś w Karpaczu? Jakie miejsca możesz jeszcze polecić? No i koniecznie restauracje! Następnym razem nie odpuszczę – dobry obiad musi być 🙂 Czekam na Twoje podpowiedzi w komentarzach.


Zapisz się na Newsletter

Dołącz do moich subskrybentów. Pierwsza dowiesz się o wszystkich wpisach, konkursach i prezentach. Będziesz zawsze na bieżąco!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook