Emocje mamy a emocje dziecka

Dziś temat, z jednej strony oczywisty – w końcu nie raz słyszało się, że dziecko czuje emocje mamy i kiedy ona się stresuje, ono również jest niespokojne. Ale kiedy trafiłam na zapowiedź jednego z webinarów Agnieszki Morawieckiej o tym, jak emocje mamy wpływają na emocje dziecka jeszcze bardziej mnie to uderzyło i myślę, że Ty również będziesz zaskoczona. Najbardziej przemówiło do mnie porównanie – kiedy gdzieś się śpieszymy, dziecko nie współpracuje – zwykle w takich momentach myślimy – „ale się trafiło, że akurat dziś jest nie w humorze”, a tak naprawdę to działają nasze emocje. Jeśli Cię zaciekawiłam, zapraszam na dzisiejszy post.

—————————————————

Mama do tablicy, proszę.

Pamiętasz, może ze swojego doświadczenia albo opowieści koleżanek, jak w szkole, kiedy nie miałaś zadania domowego odrobionego, albo nie byłaś przygotowana siedziałaś jak na szpilkach i zanosiłaś modły, gdzie się dało i do kogo się dało, byleby Ciebie nie zawołano do tablicy.

Byleby nie dziś i nie Ty.

Ale niestety padało na Ciebie. I stawałaś przed tablicą, przed całą klasą i zaczynałaś coś tam dukać, kombinować, ale i tak wszyscy wiedzieli, że nie umiesz. Jednak przede wszystkim Ty czułaś i wiedziałaś, że już wszyscy wiedzą, że nie umiesz, że się nie przygotowałaś.

Jako mamy często nie pamiętamy już o takich sytuacjach. Nie pamiętamy, że przyłapano nas na nieprzygotowaniu, że przyłapano nas z nieodrobionym zadaniem.

A szkoda.

Ponieważ nasze dziecko codziennie nas przyłapuje na nieprzygotowaniu, z niedrobionym zadaniem.

A jakie to zadanie? Zapewne zapytasz.

Zadanie z bycia spójną, obecną, dbającą o siebie, o swoje potrzeby.

A dlaczego?

Rodzimy się z „mózgami” gadzim i ssaczym. Mózgami nastawionymi na przeżycie w grupie, na odczytywanie emocji matki (jako głównej figury dającej życie) i emocji otoczenia. Kiedy już te emocje zostaną odczute, dziecko zaczyna je wyrażać (na swój sposób, oczywiście. Jednak łatwy do odczytania i zrozumienia).

Nasze maleńkie dziecko nie potrafi wiele powiedzieć, a z całą pewnością nie potrafi dokładnie nazwać emocji, które współodczuwa z matką. Nie potrafi ich usprawiedliwić, wyjaśnić. Jednak dla jego przeżycia najważniejsze jest czucie tego co i matka.

Jeśli te emocje są bolesne i trudne dziecko będzie zachowywało się trudno i boleśnie. A wszystko po to, aby pomóc matce. Jest to też jego sposób na naukę zachowań społecznych, na reagowanie na to, co się dzieje w otoczeniu.

A jak to wygląda w praktyce?

Kiedy przychodzi do mnie matka z dzieckiem ze skórą atopową, pytam się jej o rozstania, o jej relacje, o bliskość w związku, w życiu. Większość mam mówi mi wtedy, że wszystko jest OK, dobrze, że nie ma nic dziwnego w tym obszarze życia. Wtedy zaczynam się dopytywać i wychodzi, że jednak czuje się odrzucona przez partnera; czuje, że może zniknąć i nikt tego nie zauważy, że nie ma już takiej bliskości w związku, z mamą, z koleżankami. I to właśnie czuje dziecko.

Po prostu czuje, bez szukania wyjaśnień, bez usprawiedliwiania.

Dziecko jest istotą emocjonalną, reaguje emocjami i odbiera emocje. Ale te prawdziwe odczuwane i zagrzebywane, te których nie chcemy widzieć, a które jednak są w nas.

Kiedy matka mówi mi, że jej dziecko całą noc płacze to ja się pytam, czego ona niewypłakała w ciągu dnia.

Kiedy mówi mi, że dziecko nie chce jeść to ja się pytam jakimi emocjami je karmi.

Jak widzisz dziecko, jak najgorszy nauczyciel, bez przerwy, bez miłosierdzia wytyka Ci to wszystko co żywe i ważne w Tobie, a czego Ty nie zauważasz albo z premedytacją spychasz na dalszy plan.

Na wieczne nigdy.

Agnieszka Morawiecka

Jestem pedagogiem (1998), terapeutą psychosomatycznym i integracji emocjonalnej. Prywatnie jestem mamą trójki dzieci, które są moimi najważniejszymi i najwytrwalszymi nauczycielami. Które codziennie pokazują mi, uświadamiają braki, niedociągnięcia we mnie. Zawodowo, prowadzę gabinet psychopedagogiczny, gdzie pomagam mamom ogarnąć chaos emocjonalny związany z macierzyństwem i jego wyzwaniami. Do wychowania dziecka podchodzę bardzo holistycznie, z dużym naciskiem na sprawczość matki. Na jej wielki wpływ na dziecko, na jego zachowanie i zdrowie. Dla mnie wychowanie to nie tylko techniki wychowawcze, techniki wpływania na dziecko. Dla mnie przede wszystkim jest to relacja żywa, nieustawiczna i ulegająca ciągłym zmianom.

Można mnie znaleźć na stronie www.desprendete.es. i facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *