Proste fryzury dla mam – szybkie koki

Ile razy wstawałam rano do ukończenia przez Dziubdziaka 7 miesięcy, tyle razy myślałam, jakby się tu uczesać i zawsze kończyło się na jednym…kucyku. I to nawet nie myślałam, żeby raz uczesać go wyżej, raz niżej, czy z boku głowy. Po prostu zbierałam włosy na górze, wiązałam gumką i byłam gotowa. Zresztą trochę siebie rozumiem 😉 A Ty? Miałaś czas po porodzie, żeby spędzić pół godziny przed lustrem szykując się do wyjścia? No dobra…7 miesięcy to nie tak od razu po porodzie, no ale w końcu się ogarnęłam 🙂 Nad przyspieszaniem swojej codziennej rutyny nadal pracuję i na pewno podzielę się swoimi spostrzeżeniami z Tobą na blogu. Dziś, na pierwszy ogień idą włosy, a właściwie proste uczesanie – kok. Jak go zrobić, w minutę, ale tak, żeby wyglądał jakbyśmy się szykowały do wyjścia znacznie dłużej?

W poszukiwaniu prostej i efektownej fryzury dla mam przeszukałam chyba pół internetu. Aż któregoś dnia, moja ulubiona blogerka pilates (Casey Ho – Blogilates) dodała filmik z rewelacyjnym kokiem:

blogilates

Secret to the perfect bun

Ok finally! This is what I've been meaning to show you!!! THIS IS THE SECRET TO THE PERFECT BUN. SHARE WITH EVERY GIRL YOU KNOW

Publiée par Blogilates sur Mardi 5 avril 2016

Ja mam krótsze i sporo cieńsze włosy, a mimo to wygląda na prawdę fajnie. Warto spróbować 🙂 Byłam tak uczesana wczoraj i dziś zauważyłam jeszcze jeden plus tej fryzury – na drugi dzień można uczesać kucyk, bo powstają całkiem fajne loki po tym upięciu.

Inną blogerka, z której porad dotyczących fryzur korzystam jest Niki, z kanału Fancy Hair. Ma kilka filmików na temat szybkich fryzur i trików, dzięki którym nasze włosy będą wyglądały lepiej. Jeśli nie masz pomysłu na szybką fryzurę, ale za to chwilę czasu, żeby usiąść i obejrzeć filmik to polecam 🙂 Jeśli nie, szybki kok znajdziesz na początku poniższego filmu. Ale oglądać dalej też warto – może coś wpadnie Ci w oko 🙂

My jutro jedziemy na małe wakacje. Pierwszy raz od 10 miesięcy! A właściwie to jeszcze dłużej, bo pod koniec ciąży też nigdzie nie byłam. Wprawdzie tylko na 3 dni, ale radości, jakby to był wyjazd dwutygodniowy 😉 Na pewno zdam relacje po powrocie w formie posta na blogu.

Miłego wieczoru!

Zdjęcie należy do Fran&photos.

 

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *