Jak zachęcić dziecko do mycia zębów? Lista sposobów

Nigdy nie sądziłam, że mycie zębów może sprawiać problemy. Wprawdzie, kiedy Dziubdziak się urodził nie wyobrażałam sobie jak mam wyczyścić te małe dziąsełka, a jednak poszło dobrze. Od początku więc przyzwyczajałam go do higieny jamy ustnej. Byłam pewna, że kiedy przerzucimy się na szczoteczkę też będzie to rutyna. Wszystko było dobrze przez pierwsze kilka miesięcy. Dziubdziak szeroko otwierał buzię, a później sam jeszcze domywał pozostałości, które mama zostawiła 😉 Podejrzewam (i mam nadzieję!), że to przez wychodzące zęby, ale przez pewien czas mycie zębów to była dla mnie chwila grozy. Dziubdziak zamykał buzię, płakał i wyrzucał szczoteczkę na podłogę. O myciu zębów nie było mowy.

Na początku pomyślałam o tym, by zmienić pastę do zębów na inny smak – Dziubdziak jest wybredny, co do jedzenia, więc kto wie, może po kilku miesiącach smak pasty mu się znudził/przestał mu odpowiadać. Jednak po zmianie pasty nic się nie zmieniło. Tym razem mam więc dla Ciebie listę sposobów, które mam nadzieję pomogą Ci zażegnać problemy z myciem zębów, jeśli takie się u Was w domu zdarzają.

Jak zachęcić dziecko do mycia zębów?

Wybór szczoteczkizabierz malucha do sklepu i pozwól, by sam wybrał sobie kolor i wzór szczoteczki. Jeśli długo korzystacie z jednej szczoteczki wymień ją na coś nowego. Jeśli maluch ma ulubionego misia/lalkę to dla niej możecie kupić szczoteczkę i codziennie wieczorem myć jej ząbki.

Wybór pasty to była moja pierwsza myśl, że smak pasty Dziubdziakowi nie odpowiada. U nas nie o to chodziło, ale próbować można 🙂 Podobnie jak szczoteczka, nie tylko smak, ale też wygląd może mieć znaczenie. Ja też od czasu do czasu pozwalam Dziubdziakowi wycisnąć pastę na szczoteczkę.

Wspólne mycie nie tylko w tym samym czasie, ale też możesz zaproponować, że to maluch umyje Ci zęby. U nas to się sprawdza. Dodatkowo dzieci uczą się przez naśladownictwo, więc warto myć zęby w tym samym czasie.

Zabawystrojenie min, wygłupy, zmieniony głos. Śpiewanie piosenki o myciu zębów? U nas podczas protestów połączonych z płaczem, śpiew był niestety niesłyszalny 😉 Ale teraz, gdy sytuacja jest opanowana czasem śpiewam. Na YouTube są też składanki z piosenkami na temat mycia zębów. Jak do tej pory jeszcze filmików Dziubdziakowi nie pokazujemy, ale w tle piosenki włączałam. Są też aplikacje na telefon do mycia zębów – ja jeszcze ich nie przetestowałam, ale możliwe, że dla starszego malucha będą się sprawdzały. Zamiast aplikacji czy piosenki do odmierzania czasu może się też przydać kolorowa klepsydra.

Pytaj – zauważyłam, że nie tylko w kwestii mycia zębów, ale też innych czynności, lepiej poprosić – „Pokażesz mi jak myjesz zęby?”, niż „Umyjemy zęby?”. Takie proste, a naprawdę działa 🙂

Książki – a wiesz, kiedyś chciałam być dentystką. Uwielbiałam mycie zębów, chodzenie do dentysty – nie zawsze, ale strachu nie było. Tylko raz zwiałam z fotela przed znieczuleniem? W końcu po drodze wybrałam coś innego, ale dość długo to marzenie się mnie trzymało? A wszystko dzięki odpowiedniemu podejściu dentystki  podczas jednej z pierwszych wizyt, którą pamiętam. Miałam wtedy jakieś 5-6 lat. Pamiętam, że pani była bardzo miła, a po wizycie dała mi książkę – „O Jurku, którego bolał ząb”. Za to, że byłam dzielnym pacjentem ;). Pamiętam, że byłam książką zachwycona i znałam ją później na pamięć? Książkę mam do tej pory i własnie niedawno zaczęłam ją czytać Dziubdziakowi. Może taka książka wystarczy by przekonać starszego malucha do codziennej higieny?

książka o zębach

O czym jest ta książka?

Książka opowiada o Jurku, który uwielbiał słodycze, dlatego też nazywano go Jurkiem-Łakomczuchem. Ale nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że w ogóle nie chciał myć zębów. Pewnego dnia, w jego pokoju pojawił mały stworek z kilofem i zaczął śpiewać piosenkę o tym, jak bardzo się cieszy, że Jurek nie myje zębów. Następnego dnia Jurek obudził się opuchnięty i z bólem zęba. A wszystko za sprawą Bolizęba, który swoim kilofem robi dziury w zębach, jeśli się ich nie myje.

jak zachęcić dziecko do mycia zębów

W książce przedstawiona jest też bardzo przyjaźnie wizyta u dentysty. Zakończenie pewnie znasz 🙂 Jurek je słodycze, tylko wtedy kiedy mama mu na to pozwoli, myje zęby po każdym posiłku i chodzi na kontrole do dentysty. Wtedy nie musi bać się wizyty Bolizęba.

Zęby

Coś w tej książce jest takiego, że jako dziecko zapadła mi w bardzo pamięć. Może też masz ją w swoim domu?

Teraz jest wiele nowych, bardziej kolorowych książek. Na razie jeszcze żadnej nie mamy. Może jest jakaś, która sprawdziła się u Ciebie w domu? Słyszałam dużo o serii Tupcio Chrupcio – jest też wersja o dbaniu o zęby. Próbowałaś?

Co u nas na zadziałało?

Poprosiłam o pomoc tatę Dziubdziaka, czyli taka trochę droga na skróty? Przy wygłupach mycie zębów nie było już takie złe. Po kilku dniach znów spróbowałam umyć zęby i gładko nie poszło, ale właśnie pomogły wygłupy, rozśmieszanie i tak dajemy sobie radę sami? Ja myję zęby Dziubdziakowi – a on mi, dzięki temu, że pozwalam mu trzymać moją szczoteczkę, mniej skupia się na tym, że ja myję jego 🙂 Kiedy znów pojawią się problemy wrócę do tej listy i będę próbowała kolejnych sposobów 🙂

A co się u Ciebie sprawdza? Może podpowiesz mi co mogłabym wykorzystać?

Podoba Ci się ten wpis? Polub nas na Facebooku 🙂

Źródło zdjęcia: flickr, Sherman Geronimo-Tan


Odbierz prezent

Zapisz się do blogowego newslettera i odbierz darmowy e-book z pomysłami na zabawy



Komentarze:

  • Mój syn nie lubił myć zębów. Nie wiedziałam dlaczego, dopóki nie zaproponowałam mu mycia zębów w wannie. Okazało się, że mycie zębów podczas kąpieli w wannie nie jest żadnym problemem, a syn po prostu nie lubił, kiedy ciekła mu woda po łokciach 😀 Od tej pory mycie zębów przy umywalce odbywa się bez piżamki i nie ma problemu z mokrymi rękawkami.

    • A to u nas zawsze w wannie, jak do tej pory. Będę pamiętać o tym, faktycznie znów mogłabym nie wiedzieć o co chodzi po zmianie miejsca przy umywalce 🙂

  • O, jaka fajna książeczka, ta próchnica na zębach wygląda bardzo przekonująco. Mam w domu książeczkę o Tupciu Chrupciu, który nie chciał myć ząbków, ale jest, moim zdaniem, zbyt łagodna w przekazie.
    A co do sposobów to u mojego starszego syna sprawdziła się szczoteczka soniczna, świecąca i kolorowa. Poza tym chyba zaczął lubić szczotkowanie, kiedy my z mężem dawaliśmy mu myć nasze zęby 😉

  • U nas myjemy rodzinnie, to pomaga :). Książki, o której wspominasz nie znam, ale rzuciły mi się w oczy ilustracje, są piękne – niczym z mojego starego elementarza.

  • U nas była też książka z naklejkami 🙂 i oczywiście do poczytania. Ale muszę przyznać, że najbardziej pomogła technologia 😀 szczoteczka elektryczna zrobiła cuda! Chyba typu Hot Wheels, czy Spiderman? Już nie pamiętam 😀 Pozdrawiam cieplutko!!! Basia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook