Dotyk – most do budowania więzi

Trwa właśnie Tydzień Bliskości, podczas którego wyjątkowe miejsce w rodzicielskich rozmowach zajmuje dotyk. Ile tak naprawdę o nim wiemy? Dlaczego jest tak ważny dla rozwoju dziecka? Skąd jego istotna rola w budowaniu relacji?

Dzisiaj taki temat przybliży Wam Julia Liśkiewicz , która prowadziła badania naukowe dotyczące bliskości oraz więzi, grupę wsparcia dla mam, przeprowadziła wiele rozmów na ten temat z klientami podczas prowadzenia marki chustowej… A przede wszystkim jako mama, czuje, że naturalny instynkt kierujący mamy do czułej opieki nad niemowlęciem należy pielęgnować 🙂 Więcej informacji o autorce znajdziecie na www.julialiskiewicz.pl


Zmysł miłości


Mówi się o nim “język miłości, “zmysł pierwotny”, a ja nazywam go mostem do więzi i szczęśliwego rozwoju dziecka. Czy wiecie, że to właśnie zmysł dotyku jako pierwszy kształtuje się w życiu płodowym? Już na tym etapie jest nierozerwalnie połączony z działaniem ośrodkowego układu nerwowego, dlatego jest tak ważny dla człowieka.

Można wyróżnić trzy “rodzaje” dotyku – powierzchniowy, głęboki, oraz ruch (kinestezja). Nie bez powodu przywołuję tutaj ten podział. Podczas czułej opieki matka może zapewnić dziecku działanie w każdym z tych obszarów. Dotyk powierzchniowy to przykładowo głaskanie, głęboki to przytulanie, masaż, a ruch zapewniamy podczas noszenia, podnoszenia czy chodzenia z dzieckiem w chuście.

Słyszeliście z pewnością o integracji sensorycznej? Między innymi prawidłowe działanie zmysłu dotyku odgrywa w niej ważną rolę. To jak siatka naczyń połączonych – wszystkie zmysły oddziałują na siebie wzajemnie, dlatego tak istotny jest ich harmonijny rozwój. Stąd również potrzeba dotyku, jest wymieniana przez pedagogów i psychologów wśród innych podstawowych potrzeb dziecka takich jak pożywienie, czy sen.

Bezpieczeństwo w ramionach mamy

Niezastąpione są psychiczne korzyści dotyku dla dziecka – zwłaszcza w pierwszych miesiącach po narodzinach. W standardach okołoporodowych na całym świecie, zwraca się uwagę już na pierwszy moment – aby po porodzie umożliwić maluszkowi długie kangurowanie z mamą skóra do skóry. Działa on wyjątkowo kojąco na noworodka, który przeżywa wielozmysłowy szok. Dziecko w  życiu płodowym odczuwało stały lekki nacisk wód płodowych, ciepło, słyszało bicie serca i oddech mamy. Dlatego trudno się dziwić, że właśnie lekko otulone jej ramionami, chustą, czy otulaczem, położone na jej piersi – czuje się najbezpieczniej.


Z kolei w dalszych latach życia, mając wciąż wspomnienie tego błogiego uczucia, poszukuje dotyku rodzica w sytuacjach kryzysowych, gdy się boi, niepokoi, czy po prostu potrzebuje poczucia bliskości. Nie wyrasta się z tego! W końcu jako dorośli pocieszamy się wspierając na ramieniu przyjaciela, okazujemy czułość partnerowi, a często pozostajemy w bliskim kontakcie cielesnym podczas spotkań z własnymi rodzicami np. przytulając ich na powitanie – niezależnie od wieku.

Można podać wiele przykładów na pielęgnowanie bliskości, możemy przyjrzeć się kilku z nich:

-Przytulanie – To naturalny odruch rodziców wobec dzieci, warto pójść za tym instynktem! Tulenie jest piękną formą wyrażania miłości, a badania dowodzą, że ma także długotrwałe zalety. Dorośli, którzy w dzieciństwie zaznali dużo miłości i dotyku, są bardziej odporni na stres.

-Masaż – W brzuchu mamy dziecko jest masowane przez wody płodowe, więc kontynuacja tej stymulacji po urodzeniu, wpływa na nie kojąco. Najważniejszy jest tutaj kontakt z dzieckiem, dotyk dostosowany do jego reakcji i przyjemna atmosfera. Nie trzeba być profesjonalistą, by poprzez delikatny masaż wzmacniać bliskość i więź z maluszkiem

-Noszenie w chuście – Sposób na przytulanie i jednoczesną stymulację kinestezji, a także wolność dla mamy 🙂 Dziecko będąc blisko jej twarzy może uczestniczyć w życiu społecznym, obserwować świat z nowej, dogodnej pozycji. Również rodzice stają się bardziej wyczuleni na potrzeby dziecka, ponieważ spędzając czas tak blisko siebie słyszą każde jego westchnienie. Zaczynają lepiej je rozumieć, a tym samym czują się kompetentnymi opiekunami. Dzięki temu mogą ze spokojem przyjmować nowe wyzwania. Maluszek który wyczuwa ich akceptację i spokój, może nawiązać z nimi bezpieczną więź.

-Wspólne spanie – Zapisane jest w ludzkim instynkcie od wieków. Matki intuicyjnie odczuwają potrzebę, by mieć w nocy dziecko blisko siebie. Niekiedy decydują się na postawienie łóżeczka blisko swojego, jednak coraz częściej śpią w jednym łóżku z maluszkiem. Opisują swoje doświadczenia jako pozytywne – brak konieczności wstawania w nocy na karmienie, wygoda, a przede wszystkim poczucie spokoju. W każdej chwili mogą upewnić się, że dziecko jest blisko nich, bezpieczne i spokojne.

Bliskość na całe życie

Poprzez otwartość na potrzeby dziecka i odpowiadanie na nie, budujemy tak zwaną “ufna więź”. Zwykle dotyczy to maluszka i mamą, lub innego głównego opiekuna. Proces tworzenia więzi jest złożony i przebiega w czterech etapach – z czego do końca trzeciego roku życia trwa trzecia faza, ostatnia z faktycznie istotnych dla typu przywiązania. Poczucie bezpieczeństwa, akceptacji i miłości, jakie zapewnia dotyk, są bardzo ważnym elementem jej budowania. Ta niepowtarzalna relacja kształtująca się w pierwszych latach ma wpływ na całe dalsze postrzeganie świata przez człowieka. Dzieci, które wykazują prawidłową więź z opiekunem, są bardziej uśmiechnięte, zaangażowane w zabawę, lepiej radzą sobie w przedszkolu z rozłąką oraz wykazują większe kompetencje społeczne. Także w dorosłym życiu, ten pierwszy wzorzec rzutuje na wszystkie kolejne relacje partnerskie, jak również wychowanie własnych dzieci. 

Naturalnie blisko 

Noworodki zdają się łaknąć bliskości na wszelkie dostępne im sposoby. Natura wyposażyła je w ciało, ruchy, miny i odgłosy, które mają wzbudzić w dorosłym chęć przytulenia, mówienia i opieki nad maleństwem. Pozwólmy sobie na podążanie za instynktem, wiedząc że dotyk niesie niezwykłe korzyści dla naszej więzi oraz rozwoju dziecka. 

Julia Liśkiewicz – przede wszystkim mama dwójki szkrabów. Ukończyła studia z zakresu pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, oraz w roku 2018 obroniła pracę magisterską o tematyce budowania więzi Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Prowadziła badania nad zależnością bliskościowego modelu wychowania, a prawidłowym budowaniem więzi między matką i dzieckiem. Pogłębia stale wiedzę z zakresu rodzicielstwa, naturalnej bliskości oraz “pedagogiki serca“. Jest związana od 2017 roku z rynkiem chust do noszenia dzieci, obecnie prowadzi markę Mi Bliskie, która oferuje etyczne, ekologiczne i minimalistyczne chusty. Prowadzi wykłady promujące noszenie dziecka i bliskość od narodzin podczas eventów dla młodych rodziców.
Zachęcam Cię do obserwowania Julii na Instagramie, gdzie dzieli się treściami o bliskości.

Zdjęcia autorstwa Studio_no

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *