Ostatnio pisałam, że Dziubdziak zainteresował się ptakami 🙂 Zaczęliśmy od książek jeszcze z dzieciństwa taty Dziubdziaka, potem były karty edukacyjne. Bardzo fajnie się u nas sprawdziły, więc zamówiłam kolejną pozycję w tym samym temacie – Wielką Księgę Ptaków, z Wydawnictwa Wilga. Samą serię znałam już od dawna i przymierzałam się do zakupu jednej części, a…

Czytaj więcej

W ostatnim czasie ujawniła się jedna z pierwszych pasji Dziubdziaka. Musi mieć to chyba w genach po tacie 😉 bo ja ptakami za bardzo się interesowałam i też jakiś specjalnych zabaw w tym temacie nie wykorzystywaliśmy. Mamy karmnik, więc zimą oglądaliśmy ptaki, Dziubdziak pytał, jakie do nas przylatują. Kiedy siedzimy w ogrodzie, pytał jaki ptak…

Czytaj więcej

Jeśli jesteś ze mną od początku prowadzenia bloga, wiesz, że temat rozwoju mowy dziecka pojawiał się wiele razy. Był post w współpracy z logopedą, wiele zabaw rozwijających mowę i książki. Był też Pucio, którego poleciła mi właśnie koleżanka logopeda, kiedy Dziubdziak był jeszcze mały. Była to pierwsza część Pucia, bo wtedy dopiero jego historia się…

Czytaj więcej

Poprzez obserwację pór roku dziecko otrzymuje informacje, co do długości dnia, stopnia intensywności ogrzewania przez słońce. Zauważy, że promienie słoneczne grzeją, i w związku z tym, w słońcu będzie ciepło, a w cieniu chłodno. Przyjrzy się kroplom rosy, świecącym jak tęcza. Zobaczy wędrujący cień drzewa, słońce zasłonięte częściowo chmurami. Możecie porozmawiać o tym, jak powstają…

Czytaj więcej

Od początku starałam się wprowadzić do naszego domu rytunę. Już w ciąży czytałam, że jest ona najlepsza i faktycznie się u nas sprawdza. Przez te 3 lata, nasza rutyna nieco się zmieniała, ale przed snem zawsze zostawały stałe punkty: jedzenie, kąpiel, czytanie i śpiewanie. Teraz śpiewanie powoli zastępują bajki. Po prostu pewnego dnia, Dziubdziak chciał…

Czytaj więcej

Szczerze przyznam, że kiedy pierwszy raz usłyszałam i zobaczyłam książki obrazkowe nie byłam przekonana. Jak czytać książkę bez tekstu? Czy dla dziecka nie ma w nich za dużo szczegółów? Nie panuje duży bałagan? Czy w ogóle jest sens „czytać” takie pozycje? Na szczęście trafiły do naszej biblioteczki, a teraz mamy ich już całkiem sporo. Moje…

Czytaj więcej

Facebook