5 najlepszych zabaw w podróży z dzieckiem – niezbędnik zabawowy

Zaraz majówka, a już niedługo wakacje. Wszystkie te okazje sprzyjają wyjazdom bliższym lub dalszym, a że droga z dzieckiem nie zawsze idzie po naszej myśli 😉 szczególnie, jeśli jest to kilkugodzinna podróż, mam dla Was kilka pomysłów na zabawy właśnie w podróży.

1.Worek z zabawkami

Masz jakiś bawełniany, albo półcienny worek z zabawkami? Zapakuj do niego kilka bezpiecznych zabawek, którymi dziecko będzie mogło bawić się w podróży. Możesz też zapakować je jako prezent (jeśli będzie to coś nowego, albo coś, co schowałaś dawno temu, tym bardziej może wzbudzić zainteresowanie dziecka). Można tu też wykorzystać woreczki sensoryczne.

2.Śpiewanie piosenek i opowiadania

Muzyka wywiera wpływ na emocje dziecka, ożywia wyobraźnię. Wpływa na pamięć, zdolność skupienia uwagi. Dzięki piosenkom dziecko nie tylko ma kontakt z muzyką, ale pozna wiele nowych wyrazów. Podczas śpiewania dodatkowo podkreślaj rymy, a rytm możesz wystukiwać klaszcząc w ręce. Więcej o zaletach zabaw z muzyką pisałam tutaj. Możesz też opowiedzieć dziecku bajkę np. o tym gdzie jedziecie, co widzicie. Opowiadanie możesz urozmaicić zabierając ze sobą pacynki.

3. Zgadywanki

Dla trochę starszego dziecka 2-3 latka sprawdzą się zagadki wymyślamy jakiś przedmiot i możemy zadawać pytania, na które można odpowiadać tylko tak/nie, prawda/fałsz. Albo po prostu zgadywać na dowolnych zasadach, o czym myślimy. Ja zwykle wybieram to, co możemy zobaczyć w danym momencie. Z jeszcze starszym dzieckiem można wymyślać już właściwie wszystko. Dla dziecka wyzwaniem jest nie tylko zgadywanie, ale też wymyślanie własnych zagadek, przez co zabawa jest jeszcze ciekawsza. Możecie też udawać różne dźwięki.                      

Ostatnio świetnie sprawdzają się u nas gotowe zgadywanki z Kapitana Nauki . Te zagadki, które my mamy są przeznaczone dla dzieci 3-5 lat, ale widziałam też wersje dla dwulatków. Znajdziecie w nich 100 zagadek, choć biorąc pod uwagę, że Dziubdziak sam zadaje sobie jeszcze pytania do tych zadań, na pewno można ich wykorzystać jeszcze więcej.

Jeśli chodzi o poziom trudności faktycznie powinien skorzystać i 3 i 5 latek. Dla Dziubdziaka część jest prosta, a część trudniejsza, więc na pewno za jakiś czas wrócimy do niektórych zadań. Na odwrocie każdej strony znajdują się odpowiedzi, więc jeśli dziecko bawi się samo, też może sprawdzić sobie prawidłową odpowiedź.

Co lubię w zabawkach na podróż, to to, że zajmują bardzo mało miejsca i są poręczne. Kiedyś już na blogu pokazywałam naszą grę 100 zabaw z bocianem Stefanem, która właśnie też długo sprawdzała nam się w podróży, ze względu na dużą ilość zadań i poręczność. Zagadki zajmują jeszcze mniej miejsca. Dodatkowy plus to to, że są zszyte, więc nie rozsypią się i nie pogubią, z czym czasem mamy problem. Zadania, jakie tam znajdziesz, kształcą spostrzegawczość, koncentrację. Sporo jest też zadań uczących liczenia i zagadek logicznych, a wszystko w przyjemnej, kolorowej formie.

4. Znikopis

Kupiliśmy taki najzwyklejszy za kilka złotych i sprawdza się super.  Dziecko może rysować, albo my możemy rysować, a dziecko zgaduje, co mamy na myśli. Polecony zresztą przez jedną z czytelniczek, przed podróżą, kiedy szukałam czegoś nowego 🙂 Faktycznie zdało egzamin.

5. Matematyka

Podróż z dzieckiem to też świetna okazja do nauki matematyki, a szczególnie liczenia. Można liczyć drzewa, samochody. Wybrać samochody w określonym kolorze. Wprowadzić pojęcia duży/mały. Nie ma momentu, w którym na matematykę byłoby za wcześnie. Matematyka jest pełna logiki, myślenia przyczynowo – skutkowego. Już niemowlaki uczą się porządkować przedmioty w zbiory, układać, a korzystanie z codziennych czynności jest do tego najlepszą okazją. Jeśli będziemy liczyli razem z dzieckiem ono będzie nam towarzyszyć.

Oprócz tego z młodszym dzieckiem możecie bawić się w akuku, wykorzystać lusterko, zachęcać do naśladowania min. A ze starszym dzieckiem szukamy wybranego koloru za oknem, szukamy czegoś za oknem. Sprawdzą się też audiobooki i naklejki, które będą przy okazji ćwiczyć małą motorykę. Na pewno sprawdzą się też książki – możecie wypróbować książki z wyrazami dźwiękonaśladowczymi i szukanie przedstawionych zwierząt, ptaków i przedmiotów za oknem.

Pokonujemy z Dziubdziakiem sporo kilometrów, choć najbardziej optymalne są podróże 3-5 godzinne. W tym roku chyba czeka nas dwa razy dłuższa droga, tym samym, jeśli tylko znasz jakieś zabawy, których tu nie wymieniłam, napisz, jak radzicie sobie z długimi podróżami? 🙂

Podoba Ci się ten wpis? Polub nas na Facebooku 🙂


Odbierz prezent

Zapisz się do blogowego newslettera i odbierz darmowy e-book z pomysłami na zabawy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook